Kto Wygra Bitwę O Transport Miejski? - Uczelnia Vistula

Rynek indywidualnego transportu zmieni się w ciągu kilku lat. Pomagają w tym brak miejsc parkingowych, podwyżki OC i liczne promocje dystrybutorów usług. Osoby, które już zaczęły korzystać z aplikacji mobilnych dla zamawiania taksówek, preferują taką ze względu na:
Szybkość. Dzięki modułowi GPS, aplikacja błyskawicznie nas zlokalizuje, a zamówienie zajmuje kilka sekund,
Pewność. Czy zdarzyło Cię się przejęzyczyć w podawaniu lokacji dyspozytorowi – np. Świętojańską zamiast Świętojerską w Warszawie? – niby to tylko kilometr, ale taksówkarze mogą nieźle się wścieknąć – na klienta, na dyspozytora, czy własną omyłkę. Taki błąd to zmarnowany czas oraz niezadowolony klient.
Dokładność. Aplikacja pokaże w jakim miejscu jest taksówkarz, co pozwala ocenić kiedy wyjść z klubu czy restauracji – to szczególnie cenna funkcja w czasie zimy lub gorącego lata.

Zauważyliście, że samochody jeżdżą z oznaczeniami iTaxi, MyTaxi, a nawet dwoma jednocześnie? W tradycyjnym systemie korporacja taksówkowa zmuszała taksówkarzy za płacenie za oznaczenia. Nowocześni operatorzy płacą kierowcom kilkaset złotych miesięcznie za oznaczenia, bo są one dla nich reklamą.

Lokalne aplikacje skazane na porażkę?
MyTaxi i iTaxi niczym nie różnią się od zwykłej korporacji taksówkowej. Poza tym, że daje kierowcom dużo większą swobodę. Włącznie z tym, że można zadzwonić lub napisać do kierowcy bezpośrednio. To znacznie ułatwia odnalezienie się, czy ustalenie za ile czasu klient będzie gotowy – taksówkarze to doceniają. Jednocześnie, coraz więcej małych korporacji tworzy swoje mini-aplikacje do zamawiania taksówek. Takie rozwiązania mogą odpowiadać już istniejącym klientom tych korporacji, ale zwiększą liczby klientów. Choćby ze względu na skromne budżety marketingowe lokalnych aplikacji.

  1. Arek, taksówkarz, z iTaxi do MyTaxi
    Pamiętacie, jak iTaxi chwaliła się, że możesz jechać BMW w cenie 2zł/km. Oto jak sprawa wygląda po roku od tej akcji, na przykładzie Pana Arka.
    Kierowca pracował w iTaxi przez rok. Przez ten czas firma obiecała, że 3 lata będzie spłacać leasing – 3200 złotych miesięcznie. Jednakże po roku wycofała się z oferty i taksówkarz został z niemałą ratą leasingu do spłaty co miesiąc. Dodatkowo iTaxi podwyższyło prowizję z 10% do 16% (dla porównania MyTaxi to około 10%). Arek przeniósł się do MyTaxi. Nie narzeka, ale nie czuje się uczciwie potraktowany. Z historii Marka płynie kilka lekcji:
    W biznesach trzeba czytać umowy. Taksówkarzowi obiecano, że iTaxi będzie płacić za niego 3 lata, ale nie doczytał, że umowę można jednostronnie wypowiedzieć.

 

Rozmiar ma znaczenie
Aby zmienić zachowania klientów poprzez technologię, niezwykle ważne jest posiadać kapitał na wiele lat. Im większa skala biznesu, tym więcej potrzeba kapitału. Biznesy oparte o nowe technologie ustalają nową niszę i z natury dążą do monopolizacji. Uber oferował klientom 50zł na pierwszy przejazd. MyTaxi przez dwa miesiące obniżyło ceny o 50%. iTaxi też zachęcało zniżkami, ale można podejrzewać, że wyczerpali swój kapitał inwestycyjny. Niestety, aby zdobyć rynek, trzeba przez wiele lat do biznesu dopłacać. Inwestorem MyTaxi jest m.in. Mercedes Benz, to firma, która posiada wielokrotnie większe rezerwy inwestycyjne niż właściciele iTaxi. Oczywiście nie skazuje to wicelidera rynku na porażkę. Skoro istnieje Coca-cola, istnieje też Pepsi.

Czy Uber to taksówka?
Uber jest graczem światowym. Posiada ogromny kapitał, na wielu konferencjach startupowych jego przedstawiciele, lobbują, że Uber to ekonomia dzielenia (shared economy) i że zmieniają obraz transportu miejskiego. Ale uber to już teraz korporacja, która z trudem dostosowuje się do lokalnych warunków. A lokalnie miasta dają priorytet taksówkom (np. buspasy). Dodatkowo, Uber ma największą marżę i jest droższy niż niektóre lokalne firmy (w Warszawie wiele korporacji jeździ za cenę poniżej 1,50 zł/km). Wiele osób twierdzi, że Uber nie przyjął się, ze względu na to, że nie płaci podatków, czy ma nieprzyjazny regulamin. Nie miałoby to dla ludzi znaczenia, gdyby jeździł za 1 zł/km.

Samochodem jak rowerem miejskim
Ostatnio pojawiają się inicjatywy zbliżone do roweru miejskiego. W przeciwieństwie do taksówek czy Ubera, nie ma kierowcy. Niesie to szereg zagrożeń i jedną zaletę – jest taniej (około 1 zł/km)
Zagrożenia to przede wszystkim odległość od najbliższego samochodu oraz jego stan. Nie chodzi tu o stan techniczny, bo ten będzie regularnie sprawdzany, ale czystość auta i łatwość uruchomienia. Sukces miejskich wypożyczalni samochodów będzie uzależniony czy siatka samochodów do wypożyczenia, będzie równie gęsta jak rowerów miejskich. Jeśli mam spacerować do samochodu więcej niż 5 minut, wybiorę tramwaj, rower lub taksówkę.

Jak będziemy jeździć po mieście w 2020 roku?
Przewidując jak sytuacja będzie miała miejsce za kilka lat można z całą pewnością stwierdzić, że pojawi się jeszcze 2-3 graczy na rynku korporacji taksówkowych. Polscy taksówkarze zrzeszają się i poszukują rozwiązania, które pozwoli im na zatrzymanie odpływu klientów i kierowców do korporacji mobilnych. Być może za kilka lat powstanie rozwiązanie, które zjednoczy Polskie korporacje i uchroni je przed katastrofą. Uber będzie rozwijał się tam, gdzie usługi taksówkowe są drogie. W miastach takich jak Wrocław, gdzie taksówki stosują maksymalne stawki (3 zł/km), Uber jest realną alternatywą. Jeśli chodzi o carsharing bez kierowcy, powodzenie tego pomysłu będzie zależało od tego, czy klient dojdzie w mniej niż 5 minut do dostępnego auta oraz czy pozostawi je czystym dla kolejnych użytkowników.

O autorze:
Krzysztof Wojewodzic jest doktorem zarządzania i inwestorem. Doradza zarządom firm w zakresie modeli biznesowych oraz wykorzystania nowych technologii w rozwoju biznesu.
k.wojewodzic@vistula.edu.pl
krzysztof-wojewodzic.com

Aplikuj online

Ta strona internetowa wykorzystuje ciasteczka (cookies), by polepszyć Twój komfort korzystania z naszej strony. Aby nadal móc korzystać z tej strony, musisz wyrazić zgodę na nasze wykorzystanie tych plików. więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close