Każdy z nas popełnia gafy, przejęzyczenia czy faux pas, ale nie wszyscy popełniamy je w świetle kamer. Najdrobniejsza wpadka protokolarna potrafi odciągnąć uwagę mediów od meritum sprawy, a nawet może mieć wpływ na losy państwa. Kto zapisał się na kartach historii jako enfant terrible dyplomacji? I jak wyjść z opresji, kiedy już pogwałcimy zasady protokołu dyplomatycznego? Sprawdzamy z dr Zdzisławem Rapackim, kanclerzem Akademii Finansów i Biznesu Vistula, ekonomistą i dyplomatą, który przez lata pełnił funkcję doradcy Prezydenta RP.

Powitalne faux pas

Najgorsze co może zdarzyć się podczas powitania to nierozpoznanie osoby. Taką dyskwalifikującą wręcz wpadkę zaliczył były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair zanim jeszcze został szefem rządu. Podczas wielostronnego spotkania, w którym uczestniczyło wielu dygnitarzy, przywódców państw, nie rozpoznał Królowej Hiszpanii Beatrix. Nie tylko zapytał, jak ma na imię, ale również czym się zajmuje? 

 

Czasem wiele trudności nastręcza uroczyste powitanie podczas wizyty państwowej. Prezydent Kolumbii powitał Prezydenta Francji, Charles de Gaulle’a słowami: – Niech żyje Hiszpania! Natomiast były sekretarz główny NATO lord George Robertson podczas wizyty w Warszawie powiedział: – Jaka piękna ta Moskwa!

Podczas wizyty państwowej na najwyższym szczeblu po powitaniu głów państw składa się cześć kompanii honorowej, sztandarowi i wówczas wyjątkowo gość kroczy po lewej stronie gospodarza. Nie poradziła sobie z tą zmianą stron premier Ewa Kopacz, która popełniła kilka błędów w obecności kanclerz Angeli Merkel, a prasa szeroko rozpisywała się o jej braku znajomości protokołu dyplomatycznego. Tymczasem polska szefowa rządu tłumaczyła: – Gdyby polityka i uprawianie tej ważnej polityki zależało od tego jak człowiek zachowuje się na czerwonym dywanie, to centrum polityki światowej musiałoby być w Hollywood. Protokołu nie można bagatelizować zwłaszcza przy powitaniach, bo często zdjęcia polityków, którzy odwracają od siebie wzrok, czy robią niestosowne miny są później wykorzystywane do zilustrowania trudności w relacjach między krajami.

Dotykanie i przytulanie wysoce niestosowne

Niezwykle istotną rolą podczas powitania odgrywają różnice kulturowe. Gest klepania po ramieniu może w niektórych kulturach być uznany za lekceważący.  – Pamiętać o tym należy zwłaszcza w Azji. Wśród ludów Dalekiego Wschodu obowiązuje głęboki ukłon na powitanie – mówi dr Zdzisław Rapacki z AFiB Vistula. – Zasada jest taka, jeśli wybieramy się z wizytą do Azji to powinniśmy dostosować się do ich zwyczajów i wykonać ukłon głębszy aniżeli skinienie głową. Jeśli spotykamy się na arenie międzynarodowej, oczekujemy, że goście ze wschodu dostosują się do zasad dyplomacji wielostronnej – dodaje dr Zdzisław Rapacki. W krajach muzułmańskich, dotknięcie nawet delikatnie kobiety podczas powitania będzie odebrane jako zniewaga i pogwałcenie zasad islamu. 

Podobna zasada obowiązuje w monarchiach, w których król traktowany jest jako nietykalny. Ten zakaz złamała pierwsza dama USA Michelle Obama podczas przyjęcia w Pałacu Buckingham. Co prawda przytuliła królową Elżbietę II po tym jak królowa objęła ją w pasie, ale wywołała tym zachowaniem oburzenie mediów. 

– Pamiętam, kiedy przyjechałem do Londynu jedną z pierwszych rad jakie otrzymałem od protokołu dyplomatycznego to zakaz całowania w rękę w szczególności królowej i członków rodziny królewskiej. Złamałem ten zakaz, ale na samo życzenie królowej – mówi dr Zdzisław Rapacki z AFiB Vistula. – Królowa matka zapytała mnie, dlaczego nie całuję jej w rękę, skoro jestem Polakiem? – Odpowiedziałem, że zostałem poinformowany, że takie zachowanie byłoby wysoce niestosowne. Na co ona odparła: – Co za głupiec Panu to powiedział? I wyciągnęła rękę, abym ją ucałował. Ten sam gest uczyniła zaraz za matką królowa – dodaje dr Rapacki. O ile w tym przypadku mamy do czynienia ze złamaniem zasad na wyraźną zgodę monarchini, to zdecydowanie częściej dochodzi do złamania zasad savoir-vivre i protokołu dyplomatycznego bez zgody drugiej strony. Prawdziwym mistrzem faux pas jest George W. Bush, którego wpadki zyskały nawet miano buszyzmu. Podczas szczytu G8 w Rosji, wchodząc do sali obrad zaczął masować szyję siedzącej przy stole kanclerz Angeli Merkel. Ta oburzona próbowała zrzucić z siebie ręce amerykańskiego prezydenta. Magazyn Bild napisał wówczas o miłosnym ataku na Merkel, a w Stanach Zjednoczonych rozgorzała dyskusja czy przypadkiem takie zachowanie nie jest już molestowaniem.

Jak wyjść z twarzą z porażki?

Co zrobić, kiedy już popełnimy faux pas i jak wyjść z opresji? – W takiej sytuacji trzeba minimalizować błędy. Najprostszą rzeczą jest przeproszenie. Trzeba zebrać jak najszybciej rozlane mleko, czyli naprawić sytuację, ale nie można publicznie rozważać, dlaczego to mleko się rozlało – mówi dr Zdzisław Rapacki. – Podam przykład. Podczas wizyty Lecha Wałęsy u królowej brytyjskiej odbywało się przyjęcie i przegapiliśmy założenie orderu. Następnego dnia prasa bulwarowa poinformowała, że Prezydent Lech Wałęsa jest niezadowolony z odznaczenia, bo nie założył go na obiad wydawany na cześć gości przez królową. – Skontaktowałem się z dziennikarzem Agencji Reutera i powiedziałem mu, że prezydent założy odznaczenie podczas obiadu rewanżowego wydawanego na cześć królowej. Odradzał, bo na obiad rewanżowy goście przychodzą w smokingach, ale my podnieśliśmy rangę obiadu rewanżowego ze względu na obecność królowej i zaprosiliśmy gości we frakach. Prezydent założył odznaczenie, a królowa była zadowolona z podniesienia rangi obiadu – dodaje dr Zdzisław Rapacki. 

Gafy, wpadki i faux pas z pewnością będą się zdarzać na arenie międzynarodowej, ale najważniejsze to umiejętne wybrnąć z takiej sytuacji. Jak widać każdą porażkę można przekuć nawet w sukces, ale wymaga to zręczności i szybkości działania. W dyplomacji warto znać etykietę, trzymać język za zębami, a ręce przy sobie.

Aplikuj online

Ta strona internetowa wykorzystuje ciasteczka (cookies), by polepszyć Twój komfort korzystania z naszej strony. Aby nadal móc korzystać z tej strony, musisz wyrazić zgodę na nasze wykorzystanie tych plików. więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close