Polskie szkoły i uczelnie przeżyły w ostatnich tygodniach rewolucję. W ciągu zaledwie kilku dni, w większości bez przygotowania, musiały wskoczyć w XXI wiek i świat edukacji cyfrowej. Bez wymaganego sprzętu, narzędzi, ale przede wszystkim bez świadomości, jak bardzo cyfrowa edukacja różni się od tej w klasie. Nauczyciele i wykładowcy, uczniowie i ich rodzice podjęli ogromny wysiłek, by przeprowadzić tę rewolucję. Trzymając się kilku prostych zasad, mogą znacznie ułatwić sobie pracę i uzyskać lepsze efekty.

 

Zasada 1. Dystans ma kluczowe znaczenie – pokonajmy brak kontaktu twarzą w twarz.

Ucząc w klasie nauczyciel czy wykładowca stale obserwuje zachowanie uczniów i może na nie reagować w czasie rzeczywistym. Chodzi nie tylko o przygotowany przez niego materiał, ale w dużej mierze także o charyzmę, osobowość, mimikę i gestykulację, dramaturgię oraz tworzenie dynamiki zajęć. Nauczyciel działa na wszystkie zmysły odbiorców. Do tego dochodzi otoczenie – wszystko ma znaczenie: jakość pomocy naukowych w sali, jej kolor i wygoda krzeseł. Nauczyciele i wykładowcy latami wypracowują swój styl pracy w klasie, a potem uczą się każdej kolejnej grupy słuchaczy. Nagle to doświadczenie staje się praktycznie nieprzydatne. To oznacza, że muszą gruntownie zmodyfikować dotychczasowe metody.

  • Materiał do nauki online musi być dostosowany do różnych typów odbiorców. Warto zwrócić uwagę na potrzeby wzrokowców i słuchowców, sprawić by materiał był atrakcyjny dla każdej z tych grup np. ciekawy wykład na żywo uzupełniony wykresami, obrazkami, grafikami. Dobrze jest też pamiętać, że dotychczas wyróżniający się w klasie ekstrawertycy, mogą potrzebować więcej uwagi niż dotąd, a introwertycy przyswajać materiał szybciej niż w klasie. Uwaga na osoby niedowidzące lub niedosłyszące!
  • Osobowość nauczyciela, kluczowa przy nauce twarzą w twarz, ucieka na dalszy plan. Konieczne są nowe, angażujące formy zajęć. Warto projektować ćwiczenia, pytania otwarte, quizy i wprowadzić forum dyskusyjne.
  • Trzeba pamiętać, że nawet w nauce online kluczowy jest realny kontakt z drugim człowiekiem – ważne jest budowanie społeczności uczniów, spotkania na żywo w czatach i innych narzędziach. Bez względu na formę nauki, zachowany musi być regularny kontakt nauczyciela z uczniami (e-maile, czaty, fora).

 

Zasada 2. Wybór narzędzi: darmowe czy płatne?

To, że w ostatnich tygodniach przeszliśmy rewolucję, nie znaczy, że nie mamy pod ręką gotowych, sprawdzonych narzędzi. Wiele z nich jest za darmo. Szkoły mogą korzystać z Google Classroom, prostej i funkcjonalnej platformy, która pozwala prowadzić zajęcia i organizować pracę uczniów – przesyłać im materiały i sprawdzać wykonane zadania. Szkoły muszą oficjalnie zarejestrować swoje konto G Suite (dostęp jest dla nich darmowy). Podobnie działa pakiet Microsoft. Po zalogowaniu w nim placówki edukacyjnej, usługi są bezpłatne. Na uczelniach najlepiej sprawdza się platforma Moodle (trzeba nad nią popracować, żeby dostosować ją do swoich potrzeb). Warto też korzystać z narzędzi popularnych w biznesie: Google Hangouts, Zoom, Google Meets w pakiecie G Suite oraz Teams w pakiecie Microsoft. Wszystkie one umożliwiają spotkania „na żywo” z wykorzystaniem mikrofonów w telefonach lub na komputerach oraz kamer.

Placówki edukacyjne, dotąd głównie uczelnie, które długoterminowo stawiają na naukę online, inwestują w dedykowane platformy. Wówczas mają pewność, że platforma „pomieści” wszystkich studentów i materiały, i spełni ich oczekiwania. Np. odrębnych narzędzi mogą potrzebować studenci architektury czy filologii. Jeśli uczelnia czy szkoła chce zainwestować w tworzenie profesjonalnych szkoleń e-learningowych, warto rozważyć takie narzędzia, jak Articulate Storyline czy Adobe Captivate (zagraniczne firmy) lub polskie Neducatio. Do profesjonalnych szkoleń trzeba też będzie nagrywać lektora oraz filmy. Warto to przewidzieć projektując budżet i proces tworzenia kursu.

 

Zasada 3. Monitorowanie efektów, czyli jak nam idzie.

„Last but not least” – ostatnią, ale z pewnością nie najmniej ważną rzeczą, na jaką musimy się przygotować, jest monitorowanie efektów nauki. To kluczowe, bo w przeciwieństwie do klasycznej lekcji, nauczyciel nie jest w stanie sprawdzić, na ile uczeń uważał podczas zajęć. Musimy precyzyjnie zaprojektować proces i narzędzia do sprawdzania wyników i monitorowania efektów kształcenia. To mogą być pre-testy i post-testy, ćwiczenia i quizy w trakcie szkolenia, odznaki, rankingi. Nic, podobnie jak w procesie przekazywania wiedzy, nie zastąpi jednak kontaktu z człowiekiem. Nie wolno ucznia czy studenta zostawić z materiałem sam na sam. Nauczyciel czy wykładowca musi być z nimi w regularnym kontakcie, dawać wskazówki i wsparcie. Bez tego efekty kształcenia nie będą zadowalające.

 

Korzystajmy ze sprawdzonych wzorców.

Polska branża e-learning rozwija się prężnie już od początku lat 2000. Na początku zawojowała świat biznesu, ale od dobrych kilku lat znajduje też swoje miejsce w edukacji, szczególnie na uczelniach oraz kursach dla profesjonalistów. Uczelnie z całego świata udostępniają swoje zajęcia – często bezpłatnie – na platformach Coursera, Khan Academy, Future Learn. Działa też polska platforma tego typu: Navoica. Akademia Finansów i Biznesu Vistula od 6 lat prowadzi w formule online trzy kierunki studiów: Ekonomię, Finanse i rachunkowość oraz Zarządzanie. Mamy w Polsce wielu świetnych specjalistów i zasoby wiedzy, z których można – i warto – teraz korzystać.

Zobacz więcej: Interaktywne studia online w Vistuli

 

Studia online – zobacz naszą ofertę

Aplikuj online

Ta strona internetowa wykorzystuje ciasteczka (cookies), by polepszyć Twój komfort korzystania z naszej strony. Aby nadal móc korzystać z tej strony, musisz wyrazić zgodę na nasze wykorzystanie tych plików. więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close